waga mnie nie słucha. bo moje ciało mnie nie słucha.
wtorek, 11.września.2007, 12:35niesamowite jest to,w jak szybkim tempie potrafie tyć...
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
Komentarze (10), Dodaj
środa, 18.lipica.2007, 13:03
U mnie wszystko bez zmian...chujowo jak zawsze. Za dwa dni wyjezdzam na oboz jogi to sie chociaz rozciagne i schudne bo tam sie malo je (2 wegetarianskie posilki dziennie ( bez sniadania)). Wyjade na 6 dni po czym pewnie wybiore sie nad morze...ciekawe czy bede mogla wyjsc w kostiumie kapielowym na plaze...eh. A jakie wy macie plany na wakacje?Tzn. juz mamy srodek wakacji, wiec moze inaczej zapytam: Jak zamierzacie spedzic reszte wakacji? A jak spedzilyscie pierwsza polowe? Czy dalej sie odchudzacie czy narazie robicie sobie przerwe?
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
poniedziałek, 7.maja.2007, 13:19
Gdyby Bóg był dobry i dbał o swoje baranki, nie stworzyłby tortów z kremem. Torty szkodzą barankom...
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
sobota, 31.marca.2007, 12:23
Ważę 59 kilo...podchodzi pod 60...Tak byc nie moze! Do wakacji musze schudnac chyba nie?! Zaczynam diete (narazie jakas łagodna...) i 300 brzuszków dziennie! Teraz to juz naprawde sie biore za siebie...Musi mi sie udac,w koncu trzeba pracowac nad silną wolą...
Ktos sie odchudza ze mna??
Pzdr.:*
Ktos sie odchudza ze mna??
Pzdr.:*
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
poniedziałek, 26.lutego.2007, 18:22
Niedlugo po napisaniu ostatniej notki moj chlopak ze mna zerwal,bo ktos mnie wrobil i mu powiedzial,ze go zdradzam.Nie chcial mnie sluchac. Poza tym chyba nie mogl juz ze mna wytrzymac,bo strasznie chlałam:/ to mu sie nie podobalo.Nic dziwnego.Moja wina.Kochalam go.Naprawde.I bardzo tesknie,zyje nadzieją...
To bylo z miesiac temu.Akurat rozpoczal sie drugi tydzien ferii. On tylko napisal esa...i koniec...
Zdziczalam,schudlam,odcielam sie i zamknelam w sobie,bezsennosc mnie meczyla,nie potrafilam normalnie funkcjonowac, wpadlam w depresje. Zaczely dreczyc mnie wyrzuty sumienia za to,jak spieprzylam sobie zycie juz na wstepie(nie chodzi tylko o ta akcje). Naszczescie psychoterapeuta (gdzie zaciagneli mnie silą niemalze) mnie wyleczyl.I tabletki.I znowu moglam normalnie wyjsc do ludzi,do szkoly. Teraz stanelam na nogi.Przeszlam kompletna wewnetrzna przemiane duchowa:) Znowu potrafie sie usmiechac i cieszyc. I ukladam sobie zycie od poczatku. Skonczylam z alkoholem,z narkotykami juz dawno temu i z przypadkowymi znajomosciami...Chodze do Kosciola wtedy gdy tylko znajde sie w poblizu.Tylko na 5 minut bo tyle wystarcza,zeby podziekowac ...

To bylo z miesiac temu.Akurat rozpoczal sie drugi tydzien ferii. On tylko napisal esa...i koniec...
Zdziczalam,schudlam,odcielam sie i zamknelam w sobie,bezsennosc mnie meczyla,nie potrafilam normalnie funkcjonowac, wpadlam w depresje. Zaczely dreczyc mnie wyrzuty sumienia za to,jak spieprzylam sobie zycie juz na wstepie(nie chodzi tylko o ta akcje). Naszczescie psychoterapeuta (gdzie zaciagneli mnie silą niemalze) mnie wyleczyl.I tabletki.I znowu moglam normalnie wyjsc do ludzi,do szkoly. Teraz stanelam na nogi.Przeszlam kompletna wewnetrzna przemiane duchowa:) Znowu potrafie sie usmiechac i cieszyc. I ukladam sobie zycie od poczatku. Skonczylam z alkoholem,z narkotykami juz dawno temu i z przypadkowymi znajomosciami...Chodze do Kosciola wtedy gdy tylko znajde sie w poblizu.Tylko na 5 minut bo tyle wystarcza,zeby podziekowac ...

k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
czwartek, 14.grudnia.2006, 11:47
siema,co slychac...?? bo u mnie nic nowego...
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
poniedziałek, 16.października.2006, 15:25
Chyba sie nie odchudzam.
Wrecz przeciwnie.
Przytylam.
Duzo.
Naprawde duzo za duzo...
Ja...
Waze teraz...
Chyba...
63 kg...
Załamana jestem.
Wrecz przeciwnie.
Przytylam.
Duzo.
Naprawde duzo za duzo...
Ja...
Waze teraz...
Chyba...
63 kg...
Załamana jestem.
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
piątek, 1.września.2006, 12:52
Mam to,czego chcialam...Zaczelam wpierdalac,przytylam i pojawily mi sie rozstepy:( Cholera jasna no...Tylko usiasc i płakac...Macie jakies sprawdzone sposoby na to? Nie chce przeciez kupowac kremu za rozstepy za XXX zł...:/
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
środa, 16.sierpnia.2006, 14:46
wpierdalam jak glupia.
co prawda zdrowo,ale wpierdalam za duzo.

co prawda zdrowo,ale wpierdalam za duzo.

k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
niedziela, 23.lipica.2006, 22:53
Tak postanowilam.Jest jojo.Nie moge tego tak zostawic.To wszystko przez to,ze tak szybko chcialam sie uwolnic od tego co nieuniknione...Ale ze mnie idiotka.Tak przytylam...z tego wszystkiego juz prawie 60 kilo waze,a jak zaczynalam bylo ok. 50! Czy to mozliwe?Wczesniej nawet brzucha nie mialam,a teraz?!Myslalam ze mnie to nie spotka?
Postanowilam:nie bede sie juz glodzic,ale dieta jest nieunikniona.Gdyby to jeszcze zima byla,ale to jest LATO!Nagie gorące chude opalone ciala klejace sie od olejkow do opalania w skapych kostiumach bikini...
Postanowilam:nie bede sie juz glodzic,ale dieta jest nieunikniona.Gdyby to jeszcze zima byla,ale to jest LATO!Nagie gorące chude opalone ciala klejace sie od olejkow do opalania w skapych kostiumach bikini...
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
to co kiedys bylo najwazniejsze zaczyna sie zacierac...
wtorek, 11.lipica.2006, 10:49Dziekuje wszystkim za komenty,nie bylo mnie jakis czas,bo po raz kolejny zjebal mi sie internet wraz z modemem,poza tym wyjezdzalam.I szczerze mowiac...zapomnialam,ze prowadze jeszcze tego bloga.
Musze z przykroscia stwierdzic,ze chyba sie poddaje...po prostu nie mam juz sily walczyc,wszyscy mowia,ze jestem chuda i wlasnie mam taka idealna figurke ,ale ja tam wiem swoje.Ale spojrzalam na to inaczej...Jakie mam plusy,a jakie minusy tego wszystkiego,czego jest wiecej?Minusow...;( Nie mam juz sily cwiczyc,o maly wlos nie zdalam z w.f.-u,ostatnio ciagle mi slabo i ciagle mdleje,stracilam kompletnie odpornosc,co chwile choruje,moj organizm stanowczo sie buntuje,miewam skurcze,brak mi witamin,na nic nie mam sily,najchetniej caly czas bym spala,a wlasnie...spie ostatnio po 14 godzin i caly czas chodze niewyspana...jedyne co mnie stawia na nogi to red bull,kawa,alkohol i narkotyki,co prowadzi do jeszcze wiekszej katastrofy dla mojego organizmu...wczesniej tego wszystkiego nie odczuwalam,a gdy nagle przestalam...zaczelo sie.Widac,nie mozna ot tak przeskoczyc sobie z jednego swiata do drugiego.
Musze z przykroscia stwierdzic,ze chyba sie poddaje...po prostu nie mam juz sily walczyc,wszyscy mowia,ze jestem chuda i wlasnie mam taka idealna figurke ,ale ja tam wiem swoje.Ale spojrzalam na to inaczej...Jakie mam plusy,a jakie minusy tego wszystkiego,czego jest wiecej?Minusow...;( Nie mam juz sily cwiczyc,o maly wlos nie zdalam z w.f.-u,ostatnio ciagle mi slabo i ciagle mdleje,stracilam kompletnie odpornosc,co chwile choruje,moj organizm stanowczo sie buntuje,miewam skurcze,brak mi witamin,na nic nie mam sily,najchetniej caly czas bym spala,a wlasnie...spie ostatnio po 14 godzin i caly czas chodze niewyspana...jedyne co mnie stawia na nogi to red bull,kawa,alkohol i narkotyki,co prowadzi do jeszcze wiekszej katastrofy dla mojego organizmu...wczesniej tego wszystkiego nie odczuwalam,a gdy nagle przestalam...zaczelo sie.Widac,nie mozna ot tak przeskoczyc sobie z jednego swiata do drugiego.
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
niedziela, 28.maja.2006, 12:01
wcale nie jestem zla
jestem ucielesnieniem zla
nie jestem psychiczna
to mó mózg
nie lubie zaćpanych klubów
a jednak tam chodze
zeby sie uwolnic od kontroli
a jednak tracę kontrolę...
jestem ucielesnieniem zla
nie jestem psychiczna
to mó mózg
nie lubie zaćpanych klubów
a jednak tam chodze
zeby sie uwolnic od kontroli
a jednak tracę kontrolę...
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
niedziela, 16.kwietnia.2006, 13:45
Na wstepie wszystkim zycze WESOLYCH SWIAT!!I chudych,bo wiem,jakie to wazne,zeby umiec sie oprzec mazurkowi i babce wielkanocnej;]
Po drugie moje zycie uleglo pewnym zmianom,bardzo znaczacym...Zmienilam siebie,zmienilam otoczenie i zostawilam w tyle ludzi,ktorzy mnie zniszczyli.Powinnam splaic do konca te mosty,ale jednak:
1.sentyment,nie wiadomo skad,ale jest
2.wole z nimi nie zadzierac-to niebezpieczne,serio! ;/
Ale mimo wszystko jest dobrze,chyba coraz lepiej...nawet po zerwaniu z chlopakiem,ktore mialo miejsce przedwczoraj.Heh,niewazne.POZDRAWIAM:*
Po drugie moje zycie uleglo pewnym zmianom,bardzo znaczacym...Zmienilam siebie,zmienilam otoczenie i zostawilam w tyle ludzi,ktorzy mnie zniszczyli.Powinnam splaic do konca te mosty,ale jednak:
1.sentyment,nie wiadomo skad,ale jest
2.wole z nimi nie zadzierac-to niebezpieczne,serio! ;/
Ale mimo wszystko jest dobrze,chyba coraz lepiej...nawet po zerwaniu z chlopakiem,ktore mialo miejsce przedwczoraj.Heh,niewazne.POZDRAWIAM:*
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
wtorek, 14.lutego.2006, 16:03
Zaczynam od poczatku.Wszystko przemyslalam.To otoczenie zaczelo mnie niszczyc.Ludzie,z ktorymi przebywalam zaszczepili mi w mozgu jakies male gówienko,ktore zmienilo moje postrzeganie rzeczywistosci.Ale odcielam sie od tego.Wracam do siebie.Nie moge powiedziec,ze jestem cpunka,bo to brednia,skoro teraz tylko od czasu do czsu cos zapale powiedzmy.To brednia,ze narkotyki uzalezniaja.Ja gdybym chciala,nie musialabym nic brac.Ale zrozumcie,ze na imprezie-tak jak z alkocholem-chce sie czasem zaszalec.Czesto za namowa otoczenia...Ale teraz doszlam do wniosku,ze nie chce sie niszczyc czyms mocniejszym,a dragi sa dobre tylko na melanz.Nie bede pierdolic:"nie zaczynajcie",trzeba korzystac z zycia i zyc chwila za mlodosci...Ale trzeba miec tez wlasny rozum i czasem go uaktywniac...
Przeszlam depresje.Z wielu powodow.Ojciec,ktory pierwszy raz w zyciu mi wpierdolil niedawno,szkola(no wiadomo),przytylam;( ,kolesie,ktorzy zjebali mi opinie.A za co?nazwali mnie jebana dziwka i kurwa za to,ze nie zrobilam jednemu z nich loda!Tak!Teraz odcinam sie od facetow,z tymi nie utrzymuje kontaktu,ale na mojej wspanialej warszawskiej dzielnicy juz chodza jakies ploty wyssane z palca na moj temat. Jednak powiedzialam sobie ze to pierdole.Jestem kobieta z zasadami,wiec reszta mnie nie obchodzi...Ale co ja tu bede przynudzac...Po prostu:
ZACZYNAM NA NOWO WSZYSTKO I WSZYSTKO INNE MAM W DUPIE,BO TO ZE CALY CZAS JESTEM NA CZYIS JEZYKACH NIE ZNACZY ZE MAM SIE PODDAC.
Kocham was,zycze sukcesow w odchudzaniu i dziekuje za wszystkie komenty(nawet te krytykujace).A ja ide sie pouczyc;p A wieczorkiem spotkam sie na browarku ze znajomymi;buziaki:*:*:*
PS.dlugo mnie nie bylo,bo znowu mialam zjebany net...ale wrocilam:)
Przeszlam depresje.Z wielu powodow.Ojciec,ktory pierwszy raz w zyciu mi wpierdolil niedawno,szkola(no wiadomo),przytylam;( ,kolesie,ktorzy zjebali mi opinie.A za co?nazwali mnie jebana dziwka i kurwa za to,ze nie zrobilam jednemu z nich loda!Tak!Teraz odcinam sie od facetow,z tymi nie utrzymuje kontaktu,ale na mojej wspanialej warszawskiej dzielnicy juz chodza jakies ploty wyssane z palca na moj temat. Jednak powiedzialam sobie ze to pierdole.Jestem kobieta z zasadami,wiec reszta mnie nie obchodzi...Ale co ja tu bede przynudzac...Po prostu:
ZACZYNAM NA NOWO WSZYSTKO I WSZYSTKO INNE MAM W DUPIE,BO TO ZE CALY CZAS JESTEM NA CZYIS JEZYKACH NIE ZNACZY ZE MAM SIE PODDAC.
Kocham was,zycze sukcesow w odchudzaniu i dziekuje za wszystkie komenty(nawet te krytykujace).A ja ide sie pouczyc;p A wieczorkiem spotkam sie na browarku ze znajomymi;buziaki:*:*:*
PS.dlugo mnie nie bylo,bo znowu mialam zjebany net...ale wrocilam:)
k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
wtorek, 17.stycznia.2006, 12:05
Dlugo mnie nie bylo...naprawde ze mna jest cos nie tak.
Strasznie sie rozćpalam.Przez ostatnie 3 dni wciagalam koks,wzielam pigule,jaralam ziolo i hasz. Nie moge.Ale to wciaga,chociaz w sumie...CO JA BREDZE?!?! Niewazne...
Ponad to nie chudne,przynajmniej tego nie widze,a przeciez piguly sa przydatne w odchudzaniu,bo odbieraja na kilka dni apetyt...Mniejsza z tym...
Poza tym...jestem szmata.Moge sie przyznac ze jestem dziewica,ale to nie znaczy,ze nie rozrabiam...czesto nieswiadomie lub na sile;/ Od piatku "Coś" robilam z 4,5...6 kolesiami.Z 4 poszlam na sile...W koncu wszystko skonczylo sie placzem i ich nacpanym smiechem...:/ Czemu ja kurwa zawsze pakuje sie tam gdzie nie trzeba?!
Podsumowanie:mam kaca moralnego,doła i pragne sie zjarac...wlasnie w tej chwili...dzwonie do dila.Pozdro dla wszystkich chudzinek:*:*
ps.czyzby cos mnie laczylo z Kate?(patrz niżej)...

Strasznie sie rozćpalam.Przez ostatnie 3 dni wciagalam koks,wzielam pigule,jaralam ziolo i hasz. Nie moge.Ale to wciaga,chociaz w sumie...CO JA BREDZE?!?! Niewazne...
Ponad to nie chudne,przynajmniej tego nie widze,a przeciez piguly sa przydatne w odchudzaniu,bo odbieraja na kilka dni apetyt...Mniejsza z tym...
Poza tym...jestem szmata.Moge sie przyznac ze jestem dziewica,ale to nie znaczy,ze nie rozrabiam...czesto nieswiadomie lub na sile;/ Od piatku "Coś" robilam z 4,5...6 kolesiami.Z 4 poszlam na sile...W koncu wszystko skonczylo sie placzem i ich nacpanym smiechem...:/ Czemu ja kurwa zawsze pakuje sie tam gdzie nie trzeba?!
Podsumowanie:mam kaca moralnego,doła i pragne sie zjarac...wlasnie w tej chwili...dzwonie do dila.Pozdro dla wszystkich chudzinek:*:*
ps.czyzby cos mnie laczylo z Kate?(patrz niżej)...

k.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii